Twoja strona internetowa nie działa, a ja wiem dlaczego.

Laptop z wyświetlonym kodem

Twoja strona internetowa, to Twoja wizytówka. Klienci zanim podejmą się współpracy z nami sprawdzają naszą stronę www czy media społecznościowe. Należy pamiętać, że Twoja strona www świadczy to Tobie i Twoich usługach. Dobrze by było aby działała ona poprawnie, a klient powinien znaleźć na niej odpowiedź na wszystkie nurtujące go pytania.

Dobrze przygotowana i działająca strona powinna nam pomagać w pozyskiwaniu kontaktów, ale źle działająca strona może tych klientów odstraszać i zniechęcać do nas.

Przeanalizowałem kilkadziesiąt stron internetowych trenerów personalnych i studiów treningowych. Nie skupiałem się na treściach i warstwie wizualnej (to jest temat na kolejny wpis), analizowałem funkcjonalność danych stron, czy ułatwiają one pozyskiwanie klientów. Poniżej znajdziecie 7 grzechów głównych, które udało mi się wyłapać na Waszych stronach.

Nie działające linki / hiperłącza, strony bez treści

Ten błąd powtarzał się na wielu stronach. Nie działają przekierowania na stronach. Dla przykładu. Mamy baner na stronie głównej, który informuje, że można skorzystać z „bezpłatnej konsultacji” – klikamy i nie działa, nic się nie dzieje. Kolejny przykład – w menu jest pozycja „Oferta” – klikamy i nic się nie dzieje, nigdzie nas dalej nie przekierowuje.  Z tym związana jest jeszcze jedna rzecz, na wielu stronach nie ma treści lub strony nie istnieją. Posłużę się ponownie przykładem pozycji w menu „Oferta” – załóżmy, że tym razem po kliknięciu już nas przekierowuje na właściwą stronę, ale na stronie nie ma żadnej treści. Spotkałem ten problem przy wielu opisach usług oferowanych przez trenerów. Wiele stron było bez treści, był tylko nagłówek. Np. było tylko na górze, że trener oferuje „trening przygotowania motorycznego”, ale nie było już do tego żadnego szerszego opisu.

Strony nie dostosowane do wyświetlania na urządzeniach mobilnych (telefony, tablety)

Wiele stron jest utworzonych dobre kilka lat temu i nie było na nich robionych żadnych zmian, przez co nie wyświetlają się prawidłowo na urządzeniach mobilnych. Niestety ten sam problem widziałem na stosunkowo nowych stronach. Dlaczego to jest tak ważne? Po pierwsze – obecnie połowa ruchu (o ile nie więcej) na naszych stronach www, to wejścia z urządzeń mobilnych. Po drugie – Google przy wyszukiwaniu gorzej traktuje strony, które nie są dostosowane do urządzeń mobilnych, tym samy pojawiamy się na dalszych pozycjach wyszukiwania. Jeżeli nasza strona nie jest dostosowana do urządzeń mobilnych, jak najszybciej trzeba to zmienić. Jak sprawdzić czy strona prawidłowo wyświetla się na urządzeniach mobilnych i czy wyszukiwarka Google nie ma żadnych zastrzeżeń 🙂 Można skorzystać z tych narzędzi:

Zbyt ciężkie (duże) strony

Dla wyszukiwarki Google każdy element strony ma znaczenie, istotną rzeczą jest też to, jak dana strona jest duża (ciężka). Waga strony ma też wpływ na czas jej otwierania (zwłaszcza na urządzeniach mobilnych). Niestety ładna strona, nie zawsze idzie w parze z tym, że dana strona jest dobra / optymalna. Posłużę się konkretnym przykładem. Byłem na stronie jednego z trenerów, przy każdej próbie wejścia na stronę zawieszało mi cały system, kilkakrotnie musiałem restartować komputer. Powód? Na stronie głównej było tak dużo danych, że mojemu komputerowi brakowało pamięci do przerobienia tego. Na stronie głównej były osadzone filmy i zdjęcia, które miały po kilka MB. Już więcej nie wchodziłem na tą stronę, ale sprawdziłem ją a narzędziu, które bada czas ładowania strony i… doznałem szoku. Przy szybkim łączu internetowym pokazało czas ładowania strony głównej na poziomie 30 sekund 🙂 Kto ma tyle czasu 🙂 Należy również pamiętać o tym, że czas ładowania strony, jej wielkość ma duży wpływ na naszą pozycję w wyszukiwaniu Google. Pamiętajcie aby na stronie głównej korzystać ze skompresowanych obrazów, nie takich które ważą po kilka MB.

Brak danych kontaktowych / nie działające formularze kontaktowe

Chyba oczywistym jest to, że poprzez stronę internetową chcemy pozyskać kontakty. Jednak jak mamy tego dokonać jeśli na stronie brakuje danych do kontaktu z nami lub są tak zakamuflowane, że trudno je odnaleźć 🙂 Powinniśmy ułatwić jak najbardziej kontakt z nami. Jedni lubią rozmawiać – dla nich koniecznie musi być podany nr tel, drudzy nie lubią rozmawiać, ale lubią pisać – dla takich osób powinien być podany adres e-mail lub przygotowany formularz kontaktowy. Jeśli już mowa o formularzu kontaktowym, to upewnijmy się czy na pewno działa tak jak powinien. Czasami warto wysłać sobie wiadomość testową i sprawdzić czy formularz działa tak jak powinien.

Nie analizowanie tego co dzieje się na naszej stronie – brak Google Analytics

Czy wiecie ile ludzi odwiedza Wasze strony internetowe? Czy wiecie skąd do Was trafiają (Facebook, Google czy może przekierowanie z reklamy)? Czy wiecie ile czasu spędzają na Waszej stronie? Czy wiece, które podstrony najczęściej odwiedzają? Śmiem twierdzić, że nie znacie odpowiedzi na te pytania. Podczas analizowania Waszych stron tylko na nielicznych znalazłem zainstalowane kody śledzenia Google Analytics (to też jest temat na kolejny wpis). Google Analytics, to darmowe narzędzie, które analizuje ruch na naszej stronie internetowej. Wystarczy wygenerować i zainstalować odpowiedni kod na naszej stronie. Wiemy wtedy dokładnie ile osób było na naszej stronie, skąd do nas dotarli, co czytają, jak często powracają na naszą stronę. Na dobry początek polecam lekturę https://support.google.com/analytics/?hl=pl#topic=3544906

Brak CTA

Pod tajemniczym skrótem CTA kryje się jakże niewinny i znany wielu marketerom zwrot „Call to action”, co w naszym rodzimym języku znaczy po prostu – wzywaj do działania. Jest to metoda wskazania potencjalnemu klientowi, co powinien teraz wykonać na stronie internetowej. „Zadaniem Call To Action jest realizowanie celów, które powinna spełniać każda witryna internetowa. Najczęściej są to cele sprzedażowe. Niekoniecznie prowadzą bezpośrednio do zakupu. Mogą na przykład spełniać zadanie gromadzenia kontaktów czy zainteresowanie treścią.” Niestety tego brakuje na Waszych stronach internetowych. Jak skutecznie przygotować CTA? Odsyłam Was do artykułu Fitness PR http://fitnesspr.pl/wzywaj-do-dzialania-co-to-jest-call-to-action/

Ubogie treści

Na zakończenie punkt, który wiąże się w pierwszym tematem tutaj poruszonym. Na wielu stronach jest bardzo mało treści, z których potencjalny klient niewiele może wyczytać. Brak opisu naszych usług, brak opisu trenerów, brak referencji. Często jest tylko info w stylu „jestem trenerem, oferuję to i to”. Niestety w obecnych czasach gdzie konkurencja jest duża i będzie jeszcze większa, to za mało.

Podsumowanie – przeklikajcie się przez własne strony, błagam. 🙂

—————————————————————————————

Trenerze
Wiem, że masz dość spamu na swojej skrzynce. Wiem też, że mogę dać Ci więcej niż myślisz. Gratuluję Ci, że wybrałeś zawód Trenera. Jeszcze bardziej gratuluję, że chcesz być najlepszy na rynku. Zapisz się na mój newsletter, a obiecuje Ci, że przy Twoim 100% zaangażowaniu nic Cię nie powstrzyma i uciekniesz konkurencji. To Ty będziesz wyznaczał trendy.
Do usłyszenia.
Kasia F.