Trening po mastektomii – cz. 2

Płot obwieszony biustonoszami

“Niniejszy artykuł ma za zadanie poszerzanie wiedzy Trenerów Personalnych nt nazw leków, które są brane przez ich Podopiecznych i ich ewentualnych skutków niepożądanych, które mogą przeszkadzać w osiąganiu celów treningowych. Przypominamy, że proces zdrowienia powinien następować z udziałem różnych specjalistów.  Potraktuj ten artykuł jako poszerzenie swojej wiedzy, ale pamiętaj, że każda osoba z którą spotykasz się w swojej pracy, to odrębna historia.”

Pamiętacie lekturę na temat treningu po mastektomii, w którym poruszyłam temat ogólnego problemu jakim jest nowotwór piersi oraz zaczęłam wymieniać aspekty, które mają bezpośredni wpływ na wasz trening z podopieczną po operacji odjęcia piersi? Jeśli tak to się bardzo cieszę i zapraszam do zapoznania się z kolejną częścią tego artykułu.

Jeśli czytasz to i nie pamiętasz o czym był poprzedni tekst to zapraszam w pierwszej kolejności do niego –TUTAJ.

Kontynuując analizę możliwych zmian w ciele Twojej podopiecznej po mastektomii trzeba skupić się na kręgosłupie lędźwiowym i ustawieniu miednicy.

Zespół skrzyżowania dolnego.

Często zdarza się, że skrzyżowanie górne i dolne idą w parze. Dlatego pamiętaj o tym, żeby przed przystąpieniem do jakiegokolwiek treningu rozpocząć współpracę od wnikliwego oglądania postawy ciała swojej klientki. Zauważysz wtedy czym dokładnie należy się zająć. „Górę” omówiłam w poprzednim artykule, a dziś skupimy się na „dole”.

O co chodzi?

W zespole skrzyżowania dolnego dochodzi do pogłębienia lordozy lędźwiowej przez wydłużone, osłabione mięśnie brzucha oraz osłabione i wydłużone mięśnie pośladkowe. Przez to nadmiernie mamy napięte i skrócone mięśnie przykręgosłupowe oraz mięśnie biodrowo lędźwiowe. Miednica ustawia się w nadmiernym przodopochyleniu i często wywołuje to dodatkowe dolegliwości bólowe, których twoja podopieczna ma już i tak wystarczająco dużo.

Recepta na to wydawałaby się prosta – wzmacniamy to co osłabione i rozciągamy oraz rozluźniamy to co nadmiernie napięte, jednak nie jest to takie banalne. Trzeba spojrzeć całościowo na swoją podopieczną – co z tego, że będziesz coś naprawiać na treningu,  jeśli po powrocie do domu nie zwraca ona uwagi na swoją postawę, na ruch i odpowiednią ergonomię na przykład w pracy.

Trenuj z nią całościowo zwracając uwagę na każdy szczegół podczas techniki. Zwracaj uwagę na każdy mięsień w cyklu treningowym, ale nie doprowadź do dużego zmęczenia mięśniowego podczas określonej jednostki treningowej (2 ćwiczenia na daną partię myślę, że powinny wystarczyć, dodatkowo ćwiczenia kombinowane – łączenie dodatkowo nauki koordynacji ruchowej).  Moim zdaniem trening całego ciała powinien być priorytetem, a nie trening dzielony. Co do częstotliwości – taka pani powinna się ruszać codziennie. Naucz ją zwracać uwagę na spontaniczną aktywność fizyczną, a sam trenuj z nią przynajmniej 3 razy w tygodniu, jeśli tylko ma taką możliwość i pozwala na to jej samopoczucie i jej lekarz prowadzący.  Pamiętaj jednak, że taki trening na dłuższą metę może się stać bardzo nudny i mało atrakcyjny dla twojej klientki, która chciała się również odprężyć i odstresować dzięki współpracy z tobą. Moja rada – znajdź swój złoty środek. Trochę techniki, trochę zabawy połączonej z techniką – na przykład jednostki na czas, elementy rywalizacji, a trochę teorii i wiedzy, którą twoja klientka wykorzysta na co dzień i będzie mogła zdradzić koleżankom Amazonkom różne tipy co robić, aby czuć się lepiej w ciągu dnia.

Tak samo jak w przypadku skrzyżowania górnego ważna jest współpraca z fizjoterapeutą, który poprowadzi całą terapię, a ty ją utrwalisz na treningu z podopieczną.

Po unieruchomieniu po operacji mogą występować różne zaniki mięśniowe, które oczywiście trzeba niwelować dla optymalnej pracy narządu ruchu – zobaczysz po dokładnym oglądaniu ciała podopiecznej czy są jakieś różnice pomiędzy jedną a drugą stroną ciała. Jeśli masz taką potrzebę możesz wykonać pomiary obwodów i porównać strony.

Przez deficyty w obrębie kręgosłupa i miednicy może również wystąpić problem z chodem, dlatego proponuję na to zwrócić uwagę – jak dana pani stawia stopę na przykład na bieżni, jak reaguje kolano, jaka jest długość kroku, proponuję sprawdzić to w chodzie i w biegu/truchcie również (pamiętaj, że to jest bardzo ważne – w końcu chodzimy.. cały czas! No chyba, że siedzimy.. :P). Dalej wpleć w trening elementy „reedukacji” chodu, jakimi są na przykład pokonywanie różnego rodzaju przeszkód – niższych, wyższych, na niestabilnym podłożu – wszystko zależy od stopnia wytrenowania waszej podopiecznej.

Dalej postawiłabym na… pewność siebie 😊 Jeśli tylko taka pani ma nadprogramowe kilogramy (lub na odwrót lub jakiekolwiek inne kompleksy sylwetkowe i psychiczne – dobrze wiemy, że trener często staje się w pewnej części psychologiem i osobą bardzo zaufaną), których chce się pozbyć, wy jesteście od tego, żeby jej w tym pomóc. Szczuplejsza pewnie poczuje się lepiej w swoim ciele, a co za tym idzie szybciej zaakceptuje na przykład brak piersi, czy zdecyduje się na operację jej rekonstrukcji. Poza tym nie od dziś wiadomo, że osoby cierpiące na chorobę nowotworową powinny się ruszać i dbać o to co jedzą… My to wiemy, pamiętajcie, że twoja podopieczna może o tym nie wiedzieć lub nie wiedzieć jak to robić. Pomagaj jak tylko możesz, nie tylko dla pieniędzy!

Pamiętajcie, że każdej z nas (jeśli czytają mnie trenerki) może dotyczyć problem nowotworu piersi. Badajcie się dziewczyny! Jeśli czytają mnie trenerzy – pamiętajcie, że macie mamę, babcie, ciocię, dziewczynę, żonę, córkę, podopieczną – to też do Was należy przypominanie im o profilaktyce raka piersi, w końcu w większości są to dla Was osoby bardzo ważne.

Życzę Wam,  żeby ten artykuł nigdy się Wam nie przydał! Jednak jeśli słyszeliście, że komuś może pomóc – podajcie dalej!

Jakby ktoś z Was miał jakiś problem w tym zakresie i nie uzyskał odpowiedzi w artykule to zapraszam do kontaktu na Facebooku – postaram się pomóc.

Autor: Alina Sitek

—————————————————————————————

Trenerze
Wiem, że masz dość spamu na swojej skrzynce. Wiem też, że mogę dać Ci więcej niż myślisz. Gratuluję Ci, że wybrałeś zawód Trenera. Jeszcze bardziej gratuluję, że chcesz być najlepszy na rynku. Zapisz się na mój newsletter, a obiecuje Ci, że przy Twoim 100% zaangażowaniu nic Cię nie powstrzyma i uciekniesz konkurencji. To Ty będziesz wyznaczał trendy.
Do usłyszenia.
Kasia F.