O tym jak brak asertywności niszczy wszystko co ważne.

Sygnalizacja świetlna dla pieszych, pali się czerwone światło

Sam jesteś sobie winien – czyli kilka słów o byciu asertywnym.

Temat artykułu urodził się w grudniu. Ten świąteczny czas. Dla wielu było to prawdziwe świętowanie, a dla wielu Trenerów… niepotrzebne nerwy. Jak zwykle brak planowania pracy spowodował, że wielu Trenerom nie spodobało się zachowanie Ich podopiecznych, a wystarczyło być bardziej asertywnym… wcześniej.

Z doświadczenia wiem to, że ludziom często nie pasują treningi w godzinach, które mamy wolne, wynika z braku propozycji tych terminów, która powinna wyjść od trenera. W okresie świątecznym odwoływanie treningów to norma. Prowadząc działalność gospodarczą (nawet jeśli jeszcze tego nie robisz, powinieneś mieć wykształcony w sobie taki nawyk), wskazane jest byś przedstawił swojemu podopiecznemu umowę współpracy. W niej jasno powinno być zapisane, że w przypadku nie odwołania treningu z określonym wyprzedzeniem zostaje on uznany za odbyty – to już zmniejszyłoby problemy świąteczne. To dokładnie nasza konsekwencja.

Tutaj dochodzimy do tematu asertywności.

“Sięgaj po to, czego chcesz, nie raniąc innych”

Krótko zwięźle i na temat. Te słowa widnieją na okładce książki pt. “Asertywność”. Jej autorami są Robert Alberti i Michael Emmons. Dlaczego powiązałam odwoływanie i przekładanie treningów z asertywnością? Często brak naszej asertywności sprawia, że czujemy się wypaleni, nie chce nam się pracować, mamy dość swoich podopiecznych. Jak to się zwykło mawiać “wchodzą nam na głowę”. Uważam, że nie. Nie – Oni nie wchodzą Nam na głowę, to My sami pozwalamy im tam wejść.

Czy krzywdzimy kogoś mówiąc o własnych potrzebach? NIE!!!

Czy krzywdzimy kogoś nie mówiąc o własnych potrzebach? Oczywiście, że tak – Siebie.

Asertywność według mnie, to nic innego jak dawanie sobie przestrzeni na posiadanie własnego zdania i własnych potrzeb, komunikowanie tego w odpowiedni sposób i doza zdrowego egoizmu.

Asertywność przydaje się nie tylko w układaniu swojego grafiku, ale chociażby w pracy gdy przełożony zaczyna Nas zawalać obowiązkami o których nigdy nic nie było mówione. Przydaje się gdy patrzymy w grafik, widzimy że nie mamy czasu, no ale klientom przecież się nie odmawia. Przydaje się gdy mamy nowego podopiecznego, choć obiecywaliśmy sobie i swojej drugiej połowie, że będziemy w końcu wcześniej w domu. Przydaje się również na końcu konsultacji gdy mówimy o tym, ile jest wart trening z Nami.

Większość Trenerów, mam wrażenie, boi się stawiać ludziom jakiekolwiek warunki. Sprawia to niestety, że to Podopieczny Nami rządzi. Pamiętajmy, że we współpracy z drugim człowiekiem liczy się zasada “win to win”. Partnerstwo to tutaj słowo klucz. Frustracja? Znasz to uczucie? Pojawia się zawsze gdy ktoś odwołał w ostatnim momencie trening a Ty machnąłeś na to ręką.

Takie działania niestety mogą doprowadzić do utraty płynności finansowej, do braku kontroli nad planowaniem pracy. Ciąg dalszy dobrze jest Wam znany.

Jak w takim razie komunikować klientom jakie panują zasady gry, w taki sposób by je uszanowano?

  • Zawsze gdy chcesz zakomunikować komuś coś dotyczącego współpracy, patrz mu prosto w oczy. Pokazujesz tym samym swoją uczciwość i zwiększasz bezpośredniość swojego przekazu.
  • Te zasady powinny być umówione przed rozpoczęciem współpracy.
  • Jasno postaw granice – tu nie ma miejsca na niedomówienia.
  • Wytłumacz dlaczego panują takie zasady.
  • Bądź konsekwentny – ludzie to docenią.

Pamiętaj – jeśli wymagasz od innych, wymagaj też od siebie. Jasne i klarowne zasady sprawiają, że obie strony czują się bezpiecznie. Sam zobaczysz, że to wcale nie jest takie straszne, a praca w zgodzie ze sobą i z własnymi przekonaniami będzie dla Ciebie najlepszą nagrodą.

—————————————————————————————

Trenerze
Wiem, że masz dość spamu na swojej skrzynce. Wiem też, że mogę dać Ci więcej niż myślisz. Gratuluję Ci, że wybrałeś zawód Trenera. Jeszcze bardziej gratuluję, że chcesz być najlepszy na rynku. Zapisz się na mój newsletter, a obiecuje Ci, że przy Twoim 100% zaangażowaniu nic Cię nie powstrzyma i uciekniesz konkurencji. To Ty będziesz wyznaczał trendy.
Do usłyszenia.
Kasia F.