10  powodów dla których nie sprzedajesz treningów personalnych.

 

Moja praca to przede wszystkim nauczanie, nauczanie tego jak sprzedać treningi zwykłemu śmiertelnikowi, czyli temu który tak naprawdę dla większości z Nas jest kluczowym klientem. Już na samym początku, pojawia się pewien dysonans między tym jak wyobrażamy sobie Naszą pracę a tym jakie są potrzeby rynku.

I naprawdę nie ma w tym nic złego jeśli masz ambitne plany wobec swojej grupy docelowej, ale miej świadomość, że ciężej będzie Ci się przebić, bo nie tego oczekują ludzie. To tak jakbyś sprzedawał auta napędzane nogami, no wiesz takie rodem z Flinstonów, a ludzie zamożni szukają w samochodach komfortu, bynajmniej większość.

Przez lata zmieniali się klienci, zmieniają się jednak też trenerzy. Lata doświadczeń w pracy indywidualnej z tymi ludźmi, dały mi obraz odnośnie tego, jak bardzo problemy osobiste przekładają się na biznes. Nie mówię, że każdego blokuje tylko to, ale czasami warto się zatrzymać i przemyśleć…

 

  1. Brak wiary w siebie. Tak Trenerzy pomimo tego, że emanują pewnością siebie, bardzo często kryją za nią swoje braki. Brak wiary w siebie i swoje możliwości powoduje, że szybko się poddajemy, niestety coraz częściej jesteśmy wybijani z odpowiednich torów, przez wszechobecnych znawców teorii i samozwańczych specjalistów. Przestaliśmy ufać sobie. Brak wiary w siebie sprawia, że po prostu nie wierzysz w to, że możesz więcej.
  2. Zrzucanie na innych odpowiedzialności. Za pozyskanie klienta nie jest odpowiedzialny klub, menager, ani studio treningowe. I nie daj sobie wmówić, że jest inaczej. To klient Ciebie kupuje, jeśli nie potrafisz się sprzedać problem jest w Tobie a nie w innych. Nawet jeśli masz najlepsze narzędzia, a nie potrafisz wziąć odpowiedzialności sam za siebie to nic z tego nie będzie.
  3. Brak zrozumienia potrzeb klienta. Wszyscy chcą sprzedawać jak najdrożej, zarabiać jak najwięcej a jednocześnie mieć klientów, którzy będą się w 100% stosować do założeń Trenera. To idylla. To mały odsetek klientów. Reszta ma inne potrzeby. Dopóki nie zrozumiesz, że klienci wcale nie chcą świadomego treningu i przewrotu w swoim życiu, dopóty nie będziesz miał pełnego kalendarza pękającego w szwach. Na takie rarytasy, pracy ze świadomymi ludźmi mogą sobie pozwolić Trenerzy będący już spory czas na rynku o mocnej marce i to nie zawsze. Zasada jest prosta – to Ty jesteś dla klienta, a nie klient dla Ciebie.
  4. Ucieczka w ideały. Perfekcjonizm i zbyt duże wymagania zabijają niejedną motywację. Osoby które idealnie wpasowałyby się w ramy idealnego klienta trenera personalnego są… często innymi trenerami personalnymi.
  5. Problemy w życiu osobistym, które nie pozwalają CI się skupić na pracy, będą Ci kosmicznie utrudniały sprzedaż. Dopóki sam nie poukładasz swojego życia, nie będziesz pomagał innym. Ludzi nie interesują Twoje problemy, jeśli będziesz nimi zbyt emanował, odejdą.
  6. Jesteś pesymistą. Tutaj nie trzeba się rozwodzić, jeśli na wszystkie pomysły osób które chcą Ci pomóc, reagujesz słowami NIE DA SIĘ, to masz rację, Tobie się nie uda. Zapominamy o tym, że ludzie kupują od Nas Naszą radość, Nasze emocje, Nasze pozytywne nastawienie, Nasz profesjonalizm. Profesjonalizm to bycie dla Klienta.
  7. Nie próbujesz nowych sposobów. Tutaj trochę się uśmiecham pod nosem. Żeby budować wielkie pośladki, trenerzy są w stanie poświęcić klika lat jeżdżąc na milion szkoleń. Żeby budować markę i przekraczać własne bariery? Po tygodniu odpuszczają. Oczywiście nie Wszyscy, ale CI którzy się poddają (a upadek jest integralną częścią sukcesu) po prostu nie odnoszą swoich zamierzonych celów.
  8. Nie chcesz pomagać ludziom. Jeśli cokolwiek przysłania CI człowieka, on to wyczuje. Nie ważne czy są to pieniądze, własne ambicje czy cokolwiek innego. Nikt Cię nie kupi
  9. Kasa, kasa, kasa, kasa. Możesz zostać mistrzem perswazji i manipulacji, chłonąć książki sprzedażowe, a ludzie i tak będą wiedzieć, że masz jeden cel i nie jest nim dobro klienta.
  10. Sprzedaż to proces. Tak jak trening. To co zasiejesz, zbierzesz za jakiś czas. Gdy ktoś przychodzi kupić – nie sprzedajesz. Sprzedajesz gdy ludzie zabijają się o pracę z Tobą, bo nie chcą pracować z nikim innym. Wtedy tylko jednak gdy zanim Cię poznali w życiu nie myśleli o treningach personalnych.

Więc…

Cierpliwości…

Szacunku do klienta…

Empatii do podopiecznych…

Pracy nad sobą…

I porzucenia egoizmu…

Tego za Ciebie nie zrobię…

 

Autor: Kasia Figuła